Posty

Fantastyczny powrót w Marvelu – ale od czego zacząć?

Obraz
Pod koniec marca został ogłoszony powrót pierwszej rodziny Marvela, czyli Fantastycznej Czwórki. Ostatni komiks pod tym tytułem wyszedł w 2015 roku, Fantastic Four #645 , chociaż można śmiało stwierdzić, że to Hickman w serii Secret Wars , kończącej się w 2016 roku, pożegnał ich właściwie. Po wydarzeniach z tej historii w świecie Marvela pozostali Johnny Storm i Ben Grimm, a po Reedzie Richardsie, Sue Storm i ich dzieciach nie pozostało śladu. Johnny trafił do Avengers (w końcu, bo wszyscy pozostali członkowie Fantastycznej Czwórki już Avengerami byli), z kolei Ben z początku latał w kosmosie ze Strażnikami Galaktyki, później stał się agentem SHIELD. Obecnie obaj podróżują po multiwersum w poszukiwaniu Reeda i Sue w serii  Marvel Two-in-One . 

Przyszłość Lois Lane w bendisowych rękach #1

Obraz
Już od jakiegoś czasu wiadomo, że Brian Bendis podpisał ekskluzywny kontrakt z DC i będzie dla nich pisał obie obecne serie o Supermanie: Action Comics oraz Superman . Trochę niepokojące jest dla mnie to, że DC wrzuca całego Człowieka ze Stali do jednego worka, bo może to pójść w dwie strony:

Wszystkie uśmiechy Człowieka ze Stali w "All-Star Superman"

Obraz
Jedną z najbardziej popularnych historii z udziałem Supermana jest All-Star Superman . Sława tego komiksu ciągnie się od lat na językach, na recenzjach, na polecanych listach czytelniczych. Jest to tytuł, który zawsze jest wspominany, kiedy mowa o tym, od czego zacząć czytać komiksy o Człowieku ze Stali. Ponieważ jest on tak szeroko polecany, można uznać, że ten komiks przedstawia tego Supermana, który jest uważany za Jedynego Słusznego. A to mnie naprawdę zaskakuje, bo uważam, że przedstawienie Clarka Kenta jako przykrywki dla Supermana nie jest właściwe dla tej postaci, a w tej historii właśnie to się dzieje. Mamy tu do czynienia z Człowiekiem ze Stali srebrnej ery komiksu – tej, gdzie miał absurdalne moce i był niepokonany.

Logika w narzekaniu na postać Supermana nie istnieje, a jedynie powoduje regresję tej postaci

Obraz
Wielu fanów komiksów DC uwielbia narzekać na Supermana: że jest nudny, że jest zbyt potężny, że ma zbyt wielkie ego. Czytając historie, w których Człowiek ze Stali występuje tylko gościnnie, rzeczywiście można odnieść takie wrażenie (przykładem może być jego występ w zeszycie Aquaman #6  z Rebirth). Ocenianie postaci po jej zachowaniu w tytułach, gdzie nie gra pierwszych skrzypiec, jest błędne i to nie tylko dlatego, że nie oddaje jej w pełni sprawiedliwości. Można wyrobić sobie zdanie o Supermanie, nie znając tytułów, gdzie posiada rangę głównego bohatera (m.in. Action Comics , Superman , Adventures of Superman , Superman: Man of Steel ), ale będzie to bardzo wąskie spojrzenie i nie powinno ono dawać podstaw do obiektywnego orzekania na jego temat. Sama jestem winna takiemu podejściu do pewnych postaci. Nigdy nie czytałam komiksów, w których Damian Wayne jest na pierwszym planie, ale po lekturze niektórych team upów z jego udziałem, nie byłam zachęcona do większego zgłębiania teg...

"Superman wreszcie się uśmiecha! Nic więcej o nim nie wiem, więc jego uśmiech znaczy, że to nareszcie dobry Superman!"

Obraz
Rozumiem, że fani DC dzielą się na 95% fanów Batmana i 5% fanów innych bohaterów. Ale denerwują mnie uwagi na temat Supermana w filmie  Liga Sprawiedliwości , z których wynika, że tylko uśmiech na jego ustach sprawia, że to dobry Superman. Jest wiele osób, które tylko z tego powodu nazywają go dobrym Supermanem, jakby tylko ta jedna cecha sprawiała, że to jest Superman. Nie chcą od niego widzieć niczego innego, tylko uśmiechu.

Joss Whedon, Zack Snyder i (spoilery do) Justice League

Obraz
17 listopada 2017 r. odbyła się premiera filmu Liga Sprawiedliwości . Z powodów osobistych Zack Snyder nie mógł dokończyć filmu i zostało nam powiedziane, że Joss Whedon dokończy jego wizję według wytycznych Zacka. Czy tak się stało? Nie wygląda na to. Wygląda za to na część wizji Zacka... z dialogiem i żarcikami Jossa.

Nie lubię Damiana, dlatego przyjmę Nowy Krypton na Ziemi pod przywództwem syna generała Zoda

Obraz
Damian Wayne, Robin, ma trzynaście lat, a Jon Samuel Kent, Superboy, to dziesięciolatek, ale obaj już są podatni na shiperskie spojrzenia fanek, które śledzą wszystkie możliwe przyszłości dla tej pary. Byłam z tego kompletnie wyłączona, ponieważ moje shiperskie okulary mają gdzieś shipowanie dzieci-ale-dopiero-jak-urosną, plus – jak wspominam w tytule tego wpisu – nie lubię Damiana Wayne'a. Postacie, które są nieprzyjemne i niemiłe przez 90% swojego istnienia są dla mnie... nudne. Może i nie przeczytałam za dużo rzeczy z Damianem, ale to, co miałam w rękach, nie przedstawiało go w dobrym świetle, a nie będę szukała więcej lektur z postacią, która mnie nie interesuje. (Poniżej spoilery do Supermana, Action Comics, Super Sons, Detective Comics )

Nie czytajcie jeszcze "Super Sons" (czyli Jon Kent jest dowodem na to, jak bardzo nijaki Superdzieciak musi być, aby pozostać żywy)

Obraz
Dzisiejszy tekst jest tłumaczeniem posta Albi z tumblr, napisanego 11 sierpnia (przed Oz Effect ), którego można znaleźć tutaj: [ x ] dostęp 15.09.2017 Jej post porusza wiele kwestii, z którymi sama mam problem, dlatego utożsamiam się z jej wypowiedzią. Zdecydowałam się poprosić ją o pozwolenie przetłumaczenia tego postu i zgodę uzyskałam. Poniżej przedstawiam to, co Albi, wielkiej fance Superfamily, leży na sercu w związku z traktowaniem Supersów:

Domowe życie rodziny Kent

Obraz
Dzisiaj naprawdę krótki wpis, w którym tak właściwie jedynie pochwalam to, jak pokazano rodzinę Kent w Justice League #28 . Scena, o której wspominam, nie do końca miała takie same okoliczności, jak scena, którą omawiałam w poście [ Lois Lane ≠ Martha Kent ], jednak jest na tyle podobna, że mogę je porównać. 

Dajmy postaciom zmienić się na lepsze

Obraz
Rzadko widzę w Internecie takie bzdury, że otwieram bloga, klikam "nowy post" i godzinę się zastanawiam, z której strony mam ugryźć daną kwestię. Zawsze wiem, że będę przedstawiała moją  subiektywną "odpowiedź" na subiektywne zdanie kogoś innego – czy to twórców czy innych fanów. Czasami jednak subiektywne zdanie innej osoby jest tak absurdalne, że brak mi słów. Mimo to spróbowałam podjąć temat, który tak negatywnie mnie zaskoczył.