Posty

Wyświetlam posty z etykietą dan slott

Fantastyczna Czwórka jest wolna od Slotta!

Obraz
Nie raz, nie dwa pisałam o tym, że Dana Slotta już dawno mogliby ściągnąć z Fantastycznej Czwórki, a w sumie to nawet szkoda, że w ogóle go do niej dali.

Jakim długim rokiem był ten ostatni miesiąc

Obraz
Postanowiłam w tym miesiącu nie pisać tekstu na żaden konkretny temat, a zamiast tego wrzucić krótkie podsumowanie rzeczy fandomowych, które mniej lub bardziej mnie dotknęły podczas tego kończącego się listopada.

Nowe dzieci są lepsze od starych dzieci

Kiedy Fantastyczna Czwórka wróciła po paru latach nieobecności, niemal od razu pożegnaliśmy się z dzieciakami z Future Foundation, nieoficjalnego przedszkola Fantastycznej Czwórki . Niby wydorośleli, niby mogli sami sobą zarządzać, ale ich przygody skończyły się przywróceniem do komiksów gwałcicielki Johnny'ego , która stała się członkinią ich grupy, więc nie było to dobre posunięcie. Za każdym razem, kiedy zaczyna się nowa historia w serii Fantastycznej Czwórki, drżę na myśl, że być może Lyja wróci do życia Johnny'ego, który obecnie ma inną kobietę na głowie. Ten strach wspomagają częste żarty na temat jego starego związku z Lyją.

Slott wygląda na zmęczonego, czyli bardzo proszę o nowego pisarza Fantastycznej Czwórki

Obraz
Każdy komiksowy fan powinien chociaż raz przejść przez okres, kiedy prawa filmowe do jego ulubionej serii należą do studia innego niż Disneya, przez co Bob Iger blokuje wydawanie tej serii przez trzy lata. To buduje charakter. 

Czekając na powrót Fantastycznej Czwórki

Obraz
Niedługo minie rok od dnia, kiedy Fantastyczna Czwórka wróciła na półki sklepów komiksowych z nowymi zeszytami. Jedyne, co w tym czasie się wydarzyło, to bardzo przyspieszony ślub Bena i Alicji – przyspieszony, aby wbić się w konkretny, rocznicowy numer. Przyspieszony, bo powrót starej drużyny odbył się w tak zawrotnym tempie, że nie było czasu na emocjonalny bagaż Bena i (zwłaszcza) Johnny'ego. Wszystko zostało zapomniane i porzucone; więcej o tym pośpiechu pisałam tutaj .

Recenzja komiksu - Fantastic Four (2018) #5

Obraz
Pod koniec marca tego roku Marvel zapowiedział powrót Fantastycznej Czwórki. Seria z przygodami całego zespołu nie wychodziła od czasów Tajnych Wojen z 2015 roku. Mało kto mógł więc przypuszczać, że 2018 zakończy się w dodatku tak dużym wydarzeniem w życiu Fantastycznej Czwórki jak ślub Bena i Alicii. Ponieważ w tym roku dwa komiksowe śluby nie doszły do skutku (jeden u Marvela, drugi u DC), bardzo wyraźnie podkreślano, że Benowi i Alicii na pewno się to uda. O przygotowaniach do niego i o samym ślubie można przeczytać w wydanym właśnie Fantastic Four (2018) #5.

Nie taki fantastyczny pośpiech (Fantastic Four #3 spoilers)

Obraz
Najśmieszniejszą i jednocześnie najsmutniejszą rzeczą w komiksach z zeszłego tygodnia jest to, jak szybko Fantastyczna Czwórka znowu stała się drużyną po tym, jak po Tajnych Wojnach Reed i Sue zabrali dzieci aby naprawiać kosmos, a Bena i Johnny’ego zostawili na Ziemi. Fantastic Four (2018) #3  jest fajną, przyjemną historią o powrocie tej drużyny, ale całkowicie tuszuje to, jak bardzo Ben i zwłaszcza Johnny cierpieli przez tę separację.